środa, 27 lutego 2013

Koniec

Witam Was!
Wszystko musi się kiedyś skończy... czas na pożegnanie i powrót do domu. Nie powiem, że nie chciałem wracać, bo każdy po kilku dniach zaczyna tęsknić (chyba), ale nie chciałem też opuszczać tych ludzi. Powrót przynajmniej nie był tak męczący jak droga w tamtą stronę. Piękne widoki i wygodny fotel w autobusie umiliły mi tą podróż. Oby więcej takich okazji. Podsumowując wszystko mogę użyć jednego słowa: odnowa.

Życzę miłego i radosnego dnia! :)

Środek tygodnia

Cześć i czołem!
Dwoma słowami mogę określić i opisać tę środę z drugiego tygodnia ferii: ŚWIETNA ZABAWA. Jedna prosta gra, przeze mnie nazywana 'flagami', może przynieść tyle radości, adrenaliny i takiego "dobrego" zmęczenia. Pierwszy raz w życiu poczułem że latam :). Nie ma miejsca aby opisać całą historię ale powiem tyle: z ok. 10 metrowej góry zleciałem na piętach, po oblodzonej drodze, uciekając przed przeciwnikami :) Moje zmęczenie było tak duże, że głowa rozbolała mnie momentalnie... ale było warto! Niezapomniane chwile :)

Pozdrawiam

Ciąg dalszy...

Witam :)
Po dobrym i owocnym weekendzie nadszedł czas na, jeszcze lepszy, nowy tydzień. Czułem, że coś się zmieniło, nie tylko wypocząłem ale także nabyłem dużo wiedzy. To fascynujące jak szybko można się przyzwyczaić do ludzi. Nie mam właściwie nic więcej to powiedzenia, chciałbym tylko podziękować Danielowi, a więc: Dziękuję :)

Pozdrawiam

Weekend

Witam ponownie :)
Weekend w środku ferii polepszył mi humor i dał trochę sił do pracy, pracy nad sobą. Wraz z Danielem wyjechaliśmy na pewne spotkanie do Krakowa. Szczerze mówiąc, na początku nie byłem przekonany czy w stu procentach chcę tam jechać, można powiedzieć, że po części się bałem. Moje obawy były jednak zbędne...
CDN

Pozdrawiam :)

Jak to się zaczęło...

CZEŚĆ!
Początek ferii był dość nudny. Przez pierwszy tydzień nie odwiedziłem żadnych szczególnych miejsc. Moje zajęcia sprowadzały się do... no cóż, powiedzmy, że "wypoczywania". Byłem strasznie zmęczony tym "wypoczywaniem", do tego stopnia, że postanowiłem odsapnąć przy komputerze (świetny pomysł, nieprawdaż?). Nawiasem mówiąc, komputer to świetny odmóżdżacz, taki odpoczynek od myślenia. Jednym zdaniem: nie ma co opowiadać.

Pozdrawiam